sobota, 23 września 2017

Decoupage w paski

czyli kolejny, już 25 krok w naszej wspólnej nauce.
Coć chyba nie przypadł Wam do gustu, albo tak jak u mnie nie macie czasu na wspólną zabawę, bo jedynie Justynka przygotowała juz swoja pracę:D
Szczegóły TUTAJ(klik)
Moja była zaplanowana juz i prawie gotowa juz na początku miesiąca, tylko miałam ją polakierować i czekałam z tym na cieplejsze/słoneczne dni, a jak na złość ostatnio nic tylko u nas leje- ogrody sąsiadów wyglądają o tak-


to są dwa różne ogrody sąsiadujące z nami
dobrze, ze my mamy podniesiony ogród i dom,  a i tak woda stoi gdzieniegdzie



Potrzebowałam pudełka na herbatę, no to mam:)

Lekko postarzane, przecierane i pochlapane.
 Zewnątrz lakierowałam lakierem jachtowym, a on trochę śmierdzi, ale wystarczy nałożyć dwie warstwy.




Środek przejechałam tylko bejcą

Bardzo dziękuje za wszystkie komentarze i mykam na wasze blogi, a potem biorę się za grzybki :)
Mimo że pada nasz Zięć wybrał się na grzyby i obdarował teściową ( sprawdzałam, muchomora nie ma;D  ) i przyniósł ich ogrom, ludzie nie chodzą w taką pogodę, teraz tylko się lekko podsuszą i do roboty:)
Miłej niedzieli życzę

środa, 20 września 2017

Kocham frywolitkę

Dobrze ze wróciłyśmy do naszej zabawy- co prawda inne będą zasady, ale dzięki temu mam okazje coś wysupłać, bo bez bata ani rusz ;D


Tematem były łuczki i kółeczka, szczegóły (tutaj) u Justynki
Ja przygotowałam podwiązkę dla Młodej Pani.
Wiecie jak to jest- coś starego, coś niebieskiego i coś pożyczonego.
Może nie jest cała niebieska, ale ten kordonek i tak został zaakceptowany, najwyżej zamieni sie tylko wstążkę do wiązania, ja nie miałam niebieskiej

Dzisiaj krótko, ale jak to ostatnio u mnie, totalny brak czasu ogranicza moje buszowanie w sieci.
Wzór znaleziony w czeluściach netu, na jedno czółenko, ale podwiązka byłaby za miękka i nie układałaby się ładnie, a ze jeszcze w zadaniu miały być łuczki to i tak zamieniłam wzór.

A oto i ona ;)




wzór znaleziony tutaj



 Kolejne zadanie mam nadzieję że jest zaliczone, ale już wiem, że nie na wszystkie uda mi sie przygotować prace,

Bardzo serdecznie dziękuje Wam za to że jesteście i zostawiacie po sobie ślad,
Pozdrawiam cieplutko i oby do Złotej Polskiej Jesieni, bo jak na razie to mam listopad za oknem.

niedziela, 17 września 2017

Karteczki

Dzisiaj tylko część do Ani, ale na tyle maiłam wolnego czasu,
W tym miesiącu projektantką była Ola  z bloga "Papierolki" i wiedziałam od początku, że nie będzie łatwo.
Oli kartki podziwiam właśnie za minimalizm, ale ten że właśnie dał mi popalić i miałam nieco problemu z kartkami, ale to co przygotowałam pokazuję poniżej

co sobie zażyczyło Ola widać na banerku :)
 Boże Narodzenie w bieli jeszcze rozumiem, ale ta czerń - Olu wybacz, już do mnie nie przemawia, choć kolor czarny lubię i często noszę,
Nawet moi domownicy byli zaskoczeni i zdziwieni kolorystyką



Folkową miałam zmienić, ale Młodej tak sie spodobała, że  ją zostawiłam- tło serwetkowe, na żelazko.
zając wycinany ręcznie:)

i ostatnia- przy niej nawet sie drukarka zbuntowała:(
napis wyszedł beznadziejnie, ale kartka sama w sobie mi się podoba.



Jeszcze tylko kolaż i zmykam do słoiczków :)
Serdecznie dziękuje za komentarze i za to że jesteście;)